60% poziomu odblokowania na stronie promocyjnej

0

Czas na kolejny odblokowany dziś wczesnym rankiem element strony promocyjnej klas postaci. Jest to fragment opowiadania z nowej książki „The Order”, której autorem jest Nate Kenyon. Dwie strony opowiadania opisują Deckarda Caina stającego naprzeciw siłom zła. Opisany we fragmencie epizod miał miejsce wiele lat przez wydarzeniami z Diablo III. Książka będzie miała swoją premierę 15 maja.

Cain poczuł przykrą woń podobną do odoru gnijącego ścierwa. Przed sobą miał zwieńczone łukiem przejście prowadzące do kolejnego, pogrążonego w nieprzeniknionych ciemnościach pomieszczenia. Usłyszał, jak wewnątrz coś się porusza, a następnie dobiegł go głęboki, gardłowy pomruk i towarzyszący mu odgłos drapania o skałę. Cain był zbyt widoczny w blasku świecy, więc przyparł do ściany i cicho, niczym duch, wsunął się w róg, między dwa regały z księgami.

Stwór, który wyłonił się z przejścia, był tak ogromny i ohydny, że Cain początkowo nie mógł uwierzyć własnym oczom. Przypominał zlepek ludzkich kończyn i korpusów najeżony lasem sterczących kolców, które wydawały się być ze skały lub drewna. Dwoje długich ramion zakończonych było nie dłońmi, lecz maczugami obrośniętymi w takie same skalisto-drzewne odpryski. Na wzdętym, cuchnącym cielsku Cain naliczył co najmniej trzy osobne głowy o ślepiach zaciągniętych bielmem, przewracającymi się w zapadłych oczodołach.

Monstrum poruszało się ociężale i z mozołem. Musiało schylić się, by przejść pod łukiem zawieszonym ponad trzy metry nad posadzką. Zwaliste barki niemalże całkowicie wypełniały prześwit, gdy stwór wtoczył się do biblioteki chrząkając z wysiłku. Zwrócił się w kierunku Caina, a coś, co wyglądało na główny łeb wyrastający wprost z klatki piersiowej, utkwiło w nim wzrok.

Monstrum zastygło w miejscu, jakby badało wzrokiem ukrytego mężczyznę, a nagle rozwarło główną paszczę i ryknęło przy akompaniamencie skrzeków pozostałych pysków zalewając Caina smrodem potwornego oddechu.

Płomień świecy zamigotał i niemal zgasł. Caina ogarnęła trwoga, gdy stwór zrobił krok w jego stronę i niemal przewrócił stół, grożąc posłaniem ich obu w czeluść mroku. Cain wymknął się ze swej kryjówki i rzucił w kierunku drzwi, lecz bestia ruszyła za nim wyciągając długie, maczugowate ramię, gotowa jednym uderzeniem wgnieść go w posadzkę.

wykop.pl

Komentarze (0)